F. Ross Sneddon on Unsplash.

Written by 15:00 Klimat, Nauka, Publikacje

Ostrzec na czas

Rafał Stepnowski
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy

Jak ważna jest pogoda? Dla wielu to tylko kapryśny i irytujący kawałek rzeczywistości, będący najczęstszym tematem rozmów z dawno niewidzianym znajomym. Lubimy na nią ponarzekać, gdy zepsuje nam długo wyczekiwany urlop nad morzem lub z całą stanowczością stwierdzić, że idzie deszcz, bo „łupie” nas w kościach. Nie bierzemy jej na poważnie, dopóki nie odciśnie w naszym życiu tragicznego śladu. My ludzie IMGW przyglądamy się pogodzie ze szczególną uwagą, ponieważ wiemy, że ma znaczenie i potrafi pisać dzieje historii.

Zmieniający się klimat powoduje, że w wielu częściach świata ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze i bardziej intensywne. Co gorsza sposób w jaki przeobraziliśmy nasze otoczenie – degradacja środowiska, ubytek bioróżnorodności czy niekontrolowana urbanizacja – spowodowały, że efekty globalnego ocieplenia dotykają społeczeństwa i gospodarki wielokrotnie bardziej, niż miałoby to w przypadku świata opartego na celach zrównoważonego rozwoju. Bezprecedensowy wzrost populacji oraz wielopoziomowe powiązania społeczno-gospodarcze, jakich jesteśmy świadkami w ostatnich dekadach, oznaczają że coraz więcej ludzi jest narażonych na zagrożenia wywołane ekstremalną pogodą. Tymczasem co trzeci mieszkaniec Ziemi nie jest objęty systemami wczesnego ostrzegania, które są najlepszym narzędziem do zapobiegania poważnym stratom ekonomicznym i po prostu ratują życie. Informacja i wiedza, ale także umiejętność ich czytania i reagowania, są dziś kluczem do skutecznego adaptowania się społeczeństw do zmiany klimatu.

W ciągu ostatnich 50 lat z powodu katastrof naturalnych związanych z klimatem, pogodą i wodą na całym świecie zmarło 2 miliony osób, a straty ekonomiczne sięgnęły 3,64 bln USD. Każdego dnia tracimy średnio 200 milionów dolarów. Dlatego pocieszający jest fakt, że mimo iż od 1970 roku liczba katastrof wzrosła 5-krotnie, a poziom strat gospodarczych prawie 7-krotnie, to dzięki ostrzeżeniom i informowaniu o zagrożeniach notuje się obecnie trzy razy mniej ofiar w ludziach. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że 9 na 10 zgonów ma miejsce w krajach rozwijających się, gdzie systemy wczesnego alarmowania nie funkcjonują bądź są niskiej jakości, to konieczność doskonalenia krajowych i międzynarodowych służb hydrologiczno-meteorologicznych staje się bezdyskusyjna.

Skutki ekstremalnej pogody i zmiany klimatu widać na wielu poziomach w postaci kaskadowo nakładających się na siebie zagrożeń. Na przykład tropikalny Cyklon Batsirai, który nawiedził Madagaskar w lutym 2022 roku, poza ogromnymi szkodami w infrastrukturze i ofiarami śmiertelnymi, w ujęciu długoterminowym będzie skutkował poważnymi problemami w rolnictwie, transporcie, energetyce czy krajowej służbie zdrowia. Mieszkańcy tej afrykańskiej wyspy będą jeszcze przez kilka, a może kilkanaście miesięcy borykać się z negatywnymi skutkami tego zdarzenia. Globalne ocieplenie wywołuje globalne konsekwencje – kryzysy żywnościowe, wysiedlenia, migrację i niepewność społeczno-gospodarczą. Według Biura ONZ ds. Ograniczania Ryzyka Klęskowego w 2020 roku około 30 milionów ludzi zostało przesiedlonych z powodu katastrof związanych z pogodą, a ponad 1/3 ludności świata nie miała odpowiedniego dostępu do żywności.

Te rosnące koszty społeczno-gospodarcze zagrażają kruchym podstawom założeń zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialnej transformacji klimatycznej. Obserwowane negatywne trend będzie bardzo trudno zatrzymać, ponieważ ludzie, majątek, infrastruktura i klimat są w zglobalizowanym, zurbanizowanym świecie silnie połączone i od siebie zależne. Szacuje się, że na obszarach przybrzeżnych, narażonych na powodzie, burze i tsunami, do 2030 roku będzie mieszkać już połowa światowej populacji. Dlatego WMO i krajowe służby, takie jak IMGW-PIB, dążą do zwiększenia swoich zdolności do identyfikowania i łagodzenia zagrożeń związanych z ekstremalną pogodą.

Jak wynika z raportów IPCC, obserwowany wzrost niebezpiecznych zjawisk hydrologiczno-meteorologicznych jest bezprecedensowy i każda dziesiąta stopnia dalszego ocieplania się Ziemi będzie tylko potęgować negatywne efekty tego stanu. Według IPCC od lat 50. ekstremalne temperatury stały się częstsze i bardziej intensywne właściwie we wszystkich regionach świata. Upały sięgające 40-50 st. Celsjusza przestają być anomalią, a kraje nimi dotknięte ponoszą dramatyczne koszty nie tylko finansowe, ale przede wszystkim zdrowotne i społeczne. Do połowy XXI wieku wiele obszarów na Ziemi może stać się niezdatnymi do zamieszkania. W wyniku ogrzewania się atmosfery i oceanów zakłóceniu ulega cały system klimatyczny, do którego przystosowała się i opierała przez setki lat cała nasza cywilizacja. Zmiana cyrkulacji powietrza i prądów morskich już prowadzi do przekształcania się wzorców opadowych – okresy długotrwałych susz, wywołujących pożary i klęski rolnicze, przeplatają się z nawalnymi, punktowymi opadami deszczów, powodującymi szybkie powodzie i osuwiska. Z powodu topnienia pokrywy lodowej zwiększa się poziom mórz i rośnie zagrożenie sztormami. Wiele obszarów przybrzeżnych już boryka się z następstwami powodzi wywołanych równocześnie przez opady w głębi lądu i wezbrania sztormowe. Ten problem będzie się pogłębiał, dlatego strefy przybrzeżne wymagają szczególnej uwagi przy opracowywaniu systemów ostrzeżeń i ochrony.

Jak w obliczu tej wiedzy, i czy w ogóle można, żywić nadzieję na poprawę i uniknięcie najgorszych scenariuszy? Społeczność światowa – od rządów, przez wielkie korporacje, po NGOs-y i lokalne ruchy obywatelskie – zdaje się coraz bardziej dostrzegać nieuchronność katastrofy klimatycznej. Z każdym kolejnym szczytem COP robimy krok naprzód, wygłaszając bardziej odważne deklaracje, obiecując większe pieniądze na adaptacje i proponując mocniejsze zapisy prawne i legislacyjne. To długi i mozolny proces, ale robienie czegokolwiek jest lepsze niż nierobienie niczego. Kiedy mierzymy się z przeciwnikiem tak nieosiągalnym jak 1,5 stopnia wzrostu temperatury, to sukcesem nie jest tylko wygrana, ale nawet remis „ze wskazaniem na”.

W obliczu tej niepewnej przyszłości najważniejszym działaniem powinno być przygotowanie się na najgorsze scenariusze i ochrona ludzkiego życia. Jak pokazuje historia nie jesteśmy w tej walce na przegranej pozycji. Jak już wspomniałem, stale udoskonalane systemy wczesnego ostrzegania doprowadziły do znacznego zmniejszenia śmiertelności wskutek naturalnych zagrożeń klimatycznych i pogodowych. Superkomputery i technologia satelitarna umożliwiają nam prognozowanie pogody z niespotykaną dotąd dokładnością i precyzją, a sztuczna inteligencja otwiera całkiem nowy rozdział w naukach środowiskowych. Dzięki koordynacji działań na poziomie międzynarodowym, regionalnym i krajowym, społeczności mogą aktywnie uczestniczyć w wymianie wiedzy o pogodzie.

Nadal jednak aż 60 proc. członków WMO nie dysponuje systemami wczesnego ostrzegania (tzw. Multi-Hazard Early Warning Systems). W wielu krajach Afryki oraz małych państwach wyspiarskich sieci pomiarowo-obserwacyjne są fragmentaryczne lub przestarzałe. To powoduje duże luki w danych pogodowych, co wpływa na jakość globalnych prognoz. Próbę poprawienia tej sytuacji podjęło WMO, tworząc Global Multi-hazard Alert System, którego celem jest zwiększenie dostępności do miarodajnych ostrzeżeń i informacji o trudnych warunkach pogodowych oraz wspieranie wczesnych działań zapobiegawczych. Inicjatywa wzmacnia krajowe systemy poprzez włączenie ich do globalnej sieci i ustandaryzowanie przekazu o zagrożeniach w przekazach medialnych na całym świecie. WMO korzysta tutaj z doświadczeń i sukcesów swoich poprzednich rozwiązań mających na celu przeciwdziałanie poważnym zagrożeniom dla życia i mienia, w tym cyklonom tropikalnym, falom sztormowym, powodziom, suszom i falom upałów.

ONZ szacuje, że połowę dostępnych funduszy do walki ze zmianą klimatu należy przeznaczać na adaptację i budowanie odporności społeczeństw. Trudno się z tym nie zgodzić, jeśli dane Global Commission on Adaptation wskazują, że ostrzeżenie przed nadchodzącą burzą lub falą upałów wydane 24 godziny przed wystąpieniem zdarzenia może zmniejszyć powstałe szkody o 30 procent. Skoncentrowane na ludziach systemy wczesnego ostrzegania, uwzględniające różne rodzaje zagrożeń, są bardzo skutecznym sposobem na wzmocnienie odporności na zmianę klimatu. W krajach rozwiniętych inwestycje w te usługi na poziome 800 mln USD zapobiegłyby stratom rzędu 3-16 mld USD rocznie.

Wyzwania związane ze zmianą klimatu i ekstremalną pogodą są zbyt duże, aby jakikolwiek kraj mógł sobie z nim poradzić samodzielnie. Dlatego kluczowe są współpraca i partnerstwo. Z tego względu WMO i społeczność naukowa dążą do zacieśnienia relacji między służbami meteorologicznymi, sektorem prywatnym, środowiskiem akademickim i użytkownikami. Te same cele stawia sobie IMGW, ponieważ chcemy, aby nasze prognozy były dokładne i aktualne, ale przede wszystkim dostępne i użyteczne. Stąd tak wiele inicjatyw edukacyjnych i popularnonaukowych. Jesteśmy dziś blisko ludzi, blisko biznesu, bo wiemy, jak ważny w nowoczesnym świecie jest dostęp do rzetelnej i wiarygodnej informacji. To nasza najważniejsza misja. Spoglądać w niebo, by ostrzec na czas.

Zdjęcie główne: Ross Sneddon | Unsplash


RAFAŁ STEPNOWSKI. Hydrolog. Autor publikacji na temat zmiany klimatu, bioróżnorodności i zagadnień środowiskowych. Redaktor naczelny magazynu “Obserwator” i magazynu online pod tym samym tytułem. Szef redakcji czasopisma naukowego “MHWM”. W Instytucie pracuje od 2008 roku. Przez pierwszą dekadę był koordynatorem wydawnictw. Od 2019 roku tworzy Zespół Komunikacji IMGW-PIB. Obecnie odpowiada za cały content pisany w instytucie.

(Visited 371 times, 1 visits today)
Close