Mika Baumeister on Unsplash

Written by 09:00 Klimat, Nauka, Publikacje

Nowy raport IPCC o klimacie na Ziemi

Jeśli chcemy przyhamować globalne ocieplenie do 1,5-2 st. Celsjusza, musimy szybko i mocno obciąć emisje gazów cieplarnianych, ale również usunąć nadmiar CO2 z powietrza – to najważniejsze wnioski ekspertów Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych przedstawione w Raporcie Grupy I, będącym pierwszą częścią Sixth Assessment Report (AR6).

Dokument stanowi obszerną analizę przeszło 14 tys. publikacji naukowych z ostatnich lat, w którym 751 naukowców z kilkudziesięciu krajów i 195 reprezentantów rządów całego świata podsumowują wiedzę na temat dotychczasowej zmiany klimatu i prognoz dotyczących dalszego przebiegu tych zmian. Poprzedni raport IPCC ukazał się w latach 2013-14, a jego pierwsza część ujrzała światło dzienne w Sztokholmie we wrześniu 2013 roku. Z powodu pandemii przez ostatnie 1,5 roku eksperci IPCC po raz pierwszy w historii zbierali się i pracowali online.

IPCC: Co wiemy o współczesnej zmianie klimatu?

• Nie ma cienia wątpliwości, że mają one źródło antropogeniczne – zostały wywołane przez ludzkość, która od wybuchu rewolucji przemysłowej w XVIII w. zaczęła na masową skalę spalać węgiel, ropę i gaz.
• Globalne ocieplenie objęło już wszystkie lądy, oceany i atmosferę.
• Każda z ostatnich czterech dekad była cieplejsza od swoich poprzedniczek.
• W latach 2011-2020 średnia temperatura Ziemi była o 1,09 st. Celsjusza wyższa od tej z lat 1850-1900 (uważanej za równą temperaturze z czasów przedprzemysłowych), przy czym temperatura lądów wzrosła o 1,59 stopnia, a oceanu o 0,88 stopnia, co spowodowane jest większą pojemnością cieplną wody w stosunku do powietrza.
• W latach 1901-2018 w wyniku globalnego ocieplenia poziom oceanów wzrósł o 20 cm. Przez pierwsze siedem dekad średni poziom morza podnosił się w tempie 1,3 mm na rok. W latach 2006-2018 rósł już w tempie 3,7 mm rocznie.
• Od lat 70. ub. wieku zauważalne jest przesuwanie się stref klimatycznych na obu półkulach.
• Tempo obecnej antropogenicznej zmiany klimatu nie ma precedensu w ostatnich dwóch tysiącach lat.
• Stężenia głównych gazów cieplarnianych w atmosferze (dwutlenku węgla, metanu i podtlenku azotu) znacznie przekraczają te z ostatnich 800 tys. lat. Od 1750 roku (symbolicznej daty rozpoczęcia rewolucji przemysłowej) koncentracja CO2 w powietrzu wzrosła o 47 proc., CH4 o 156 proc., a N2O – o 23 proc. W przeszłości tak wielkie zmiany stężeń atmosferycznych tych gazów zachodziły przez tysiące lat.
• Poprzedni tak gorący czas w historii Ziemi miał miejsce ok. 125 tys. lat temu. Średnia temperatura planety była wówczas przez stulecia o 0,5-1,5 stopnia wyższa od tej z lat 1850-1900, czyli była zbliżona do obecnej.
• Dramatycznie kurczy się letnia pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym. Topnieją lodowce górskie i lądolody grenlandzki oraz antarktyczny.
• Woda morska robi się coraz bardziej kwaśna (absorbuje blisko połowę dwutlenku węgla, który pompujemy w powietrze).
• Zmiana klimatu jest już widoczna w postaci ekstremalnych zjawiskach pogodowych – częstszych i dłuższych fal upałów, susz, ulewnych opadów, rosnącej mocy cyklonów tropikalnych – w każdym zakątku świata. W porównaniu z poprzednim raportem IPCC (z lat 2013-2014) z większą pewnością można te zjawiska przypisać antropogenicznemu globalnemu ociepleniu.
• Czułość klimatu na podwojenie stężenia CO2 w atmosferze (które możemy osiągnąć jeszcze w tym wieku) wynosi 3 st. Celsjusza.

W 2018 roku powstał specjalny raport IPCC dotyczący skutków ocieplenia klimatu o 1,5 st. Celsjusza. Jego autorzy, międzynarodowy zespół niezależnych badaczy, jednoznacznie wskazali, że przekroczenie wzrostu globalnej temperatury powietrza o tę właśnie wartość, będzie miało katastrofalne następstwa. „Podniesienie się temperatury Ziemi o półtora stopnia może uruchomić procesy, które zdestabilizują ziemski system klimatyczny. Wielu badaczy nazywa ten łańcuch zdarzeń efektem domina”. – komentuje prof. Mirosław Miętus, z IMGW-PIB.

IPCC: Jak zmieni się klimat w przyszłości?

Wszystkie scenariusze (oparte na przewidywanej wielkości emisji gazów cieplarnianych) pokazują, że średnia temperatura Ziemi będzie rosła co najmniej do połowy XXI wieku.

• Pod koniec XXI w. globalne ocieplenie przekroczy 1,5-2 st. Celsjusza, chyba że ludzkość bezprecedensowo ograniczy emisję dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych.
• Wyraźne zmniejszenie spalania paliw kopalnych szybko przełoży się na znaczną poprawę czystości powietrza. W tym optymistycznym scenariuszu ustabilizowanie globalnego ocieplenia potrwa 20-30 lat.
• W latach 2081-2100 wzrost średniej temperatury Ziemi (w odniesieniu do lat 1850-1900), w zależności od wielkości cięć emisji, sięgnie 1-5,7 st. Celsjusza.
• Ostatni raz średnia temperatura Ziemi była o 2,5 st. Celsjusza wyższa od tej z lat 1850-1900 przeszło trzy miliony lat temu, czyli jeszcze przed epoką plejstoceńską, poprzednią epoką lodową.
• Lądy będą ocieplać się 1,4-1,7 razy mocniej niż ocean, a Arktyka (obecnie wciąż „klimatyzator” półkuli północnej) nadal będzie grzać się ponad dwa razy silniej niż cała Ziemia.
• Mocniejsze od średniej będzie także ocieplenie w miastach – tworzących tzw. wyspy ciepła.
• Każdorazowy wzrost temperatury globalnej o kolejny 1 st. Celsjusza będzie oznaczał większy wzrost temperatury w skali regionalnej (szczególnie na półkuli północnej, na której znajduje się większość lądów) i lokalne zawirowania w obiegu wody w przyrodzie.
• Każdorazowy wzrost temperatury globalnej o kolejny 1 st. Celsjusza będzie oznaczał też nasilanie się ekstremalnych zjawisk pogodowych.
• W wielu miejscach świata, szczególnie w obrębie średnich i wysokich szerokości geograficznych, zwiększy się łączna ilość opadów, a w innych znacznie się zmniejszy, powodując długotrwałe susze (np. w basenie Morza Śródziemnego).
• Wiele skutków w systemie klimatycznym – związanych z dotychczasowymi i przyszłymi emisjami gazów cieplarnianych – będzie się utrzymywać przez kolejne stulecia i tysiąclecia. Chodzi szczególnie o kurczącą się pokrywę lodową i rosnący poziom mórz.
• Do końca XXI w. lustro oceanu podniesie się (w porównaniu z poziomem z lat 1995-2014) o 0,28-1,01 m. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu nie można jednak wykluczyć wzrostu nawet o 2 m! Skala tego wzrostu zależy od dalszych antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych i reakcji na globalne ocieplenie lądolodów Grenlandii i Antarktydy. Nawet jednak przy ostrych cięciach i negatywnych emisjach trzeba przygotować się na wzrost o 0,28-0,62 m.
• Ponieważ ocean reaguje na globalne ocieplenie wolno, w kolejnych stuleciach będzie nadal się podnosił. Jeśli ostro ograniczymy emisję gazów cieplarnianych i utrzymamy globalne ocieplenie ma poziomie 1,5 st. Celsjusza, to w ciągu najbliższych 2 tys. lat ocean podniesie się w sumie o 2-3 m. Jeśli wzrost temperatury wyniesie 2 st. Celsjusza, poziom oceanu wzrośnie o 2-6 m. Przy globalnym ociepleniu na poziomie 5 st. Celsjusza, w najbliższych dwóch mileniach średni poziom morza podniesie się w sumie o 19-22 m, a potem urośnie jeszcze bardziej.

Ilulissat, Grenlandia. F. Jennifer Latuperisa-Andresen on Unsplash.
Ilulissat, Grenlandia. F. Jennifer Latuperisa-Andresen on Unsplash.

Optymistyczny scenariusz emisji gazów cieplarnianych zakładał, że przekroczenie wzrostu globalnej temperatury o 1 st. Celsjusza może nastąpić około 2050 roku. Scenariusz negatywny, nazywany powszechnie business as usual, wskazywał na przełom lat 2030/2040. „Niestety od lat 90. XX wieku notuje się znacznie większy przyrost emisji gazów cieplarnianych niż zakładają scenariusze. W ostatnich latach ilość zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery znów pikuje. To oznacza, że wzrost globalnej temperatury o 1,5 st. Celsjusza może nastąpić znacznie wcześniej. Czy za siedem lat? Należałoby przeprowadzić odpowiednie badania najnowszych danych, by na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Faktem pozostaje, że emitujemy więcej gazów cieplarnianych niż w scenariuszu business as usual i pozostaje nam coraz mniej czasu na zmianę tych trendów”. – podsumowuje prof. Miętus.

125 tys. lat temu, kiedy średnia temperatura Ziemi była zbliżona do obecnej, poziom oceanu był o 5-10 m wyższy od dzisiejszego. A 3 mln lat temu, kiedy globalna temperatura była o 2,5-4 stopnie wyższa od tej z czasów przedprzemysłowych, średni poziom morza był o 5-25 m wyższy od dzisiejszego.

Ziemia przetrwa. Może stać się jednak jednym wielkim oceanem z zaledwie kilkoma wyspami. Czy ludzie przeżyją tak katastroficzne zmiany? Czy planeta pozostanie przyjazna dla nas, naszych dzieci i wnuków? Co roku płonie Kalifornia. Rekordy temperatury padają w miejscach, w których nie powinno się to zdarzyć, np. w Kanadzie. Do tego męczące fale upałów, ulewne deszcze, tornada, huragany i kryzys wodny. Musimy powalczyć o to, by w ciągu kilkudziesięciu lat klimatyczna apokalipsa zatrzymała się, chociażby na takim etapie rozwoju, na jakim jest obecnie.

„Czy można zahamować zmianę klimatu? IPCC podaje rozwiązania oczywiste z punktu widzenia nauki, ale trudne dla gospodarki i polityków”. – wyjaśnia dr Przemysław Ligenza, Dyrektor IMGW-PIB. – „Musimy ograniczyć emisje gazów cieplarnianych – co najmniej o 45 proc. do roku 2030 i do zera do roku 2050. Obecnie cała ludzkość rocznie emituje do atmosfery ok. 51 mld ton tzw. ekwiwalentu CO2, czyli wszystkich gazów cieplarnianych przeliczonych na wartość ociepleniową dwutlenku węgla. Ograniczenie globalnego ocieplenia do znośnego poziomu 1-1,8 st. Celsjusza będzie wymagać nie tylko ścięcia emisji do zera, ale i usunięcia nadmiaru CO2 z powietrza. Odpowiednie instalacje techniczne są dopiero testowane w kilku miejscach na Ziemi i nie znamy na razie ich wydajności i skuteczności”.

Co się zmieniło w naszym rozumieniu zmiany klimatu przez ostatnie lata?

Naukowcy są niemal w 100 proc. pewni, że za zmianę klimatu odpowiada człowiek. Ten poziom świadomości systematycznie wzrastał z raportu na raport. W pierwszym dokumencie z 1990 roku jedynie podejrzewano , że czynnikiem sprawczym jest działalność człowieka. Mimo, że ówcześnie niewielu obserwatorów potrafiło dostrzec rozwój procesów skutkujących globalnym ociepleniem, IPCC poprawnie prognozowało rozwój sytuacji.

Globalne ocieplenie w liczbach:

• W 2019 roku średnioroczne stężenie CO2 w atmosferze wynosiło 410 ppm (części na milion), stężenie metanu (CH4) – 1866 ppb (części na miliard), stężenie podtlenku azotu (N2O) – 332 ppb.
• W dekadzie 2011-2020 globalne ocieplenie osiągnęło 1,09 st. Celsjusza.
• Od początku XX w. poziom oceanu podniósł się o 20 cm.
• W latach 2021-2040 globalne ocieplenie sięgnie 1,2-1,9 st. Celsjusza, a w latach 2041-60 – 1,2-3 st. Celsjusza.
• W latach 2081-2100 globalne ocieplenie sięgnie 1-5,7 st. Celsjusza (jego wielkość zależy, powtórzmy, od skali emisji).
• Przez cały XXI w. ocean podniesie się o 0,28-1,01 m. W kolejnych dwóch tysiącleciach jego poziom wzrośnie o 2 do 22 m, przy czym osiągnięcie poziomu 22 m jest mało prawdopodobne.

Pożar buszu, Tasmania, Australia. F. Matt Palmer on Unsplash.
Pożar buszu, Tasmania, Australia. F. Matt Palmer on Unsplash.

Co na to Światowa Organizacja Meteorologiczna?

Przez kolejne 5 lat średnia roczna globalna temperatura prawdopodobnie wzrośnie o co najmniej 1 st. Celsjusza w porównaniu do poziomów sprzed epoki przemysłowej (1850-1900). Istnieje też 20 proc. szans, że przekroczy 1,5 st. Celsjusza w ciągu co najmniej jednego roku. Takie wnioski z prognoz klimatycznych opublikowała właśnie Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO).

Średnia temperatura Ziemi jest już o ponad 1 st. Celsjusza wyższa niż w okresie przedindustrialnym. Każdy rok w ostatnim pięcioletnim okresie był najcieplejszym w historii pomiarów. „Analiza wskazuje na ogromne wyzwania, jakie trzeba będzie podjąć, aby osiągnąć cele Porozumienia Paryskiego w sprawie zmiany klimatu. Przypominam, że założono utrzymanie globalnego wzrostu temperatury w tym stuleciu znacznie poniżej 2 st. Celsjusza powyżej poziomów z okresu przedindustrialnego, a nawet zbliżenie się do poziomu 1,5 st. Celsjusza.” – powiedział Petteri Taalas, szef WMO.

Prognozy uwzględniają naturalne różnice, a także wpływ człowieka na klimat. W ten sposób otrzymuje się najlepsze modele pogodowe na kolejne 5 lat (predykcje nie uwzględniają zmian w emisji gazów cieplarnianych i aerozoli w wyniku pandemii COVID-19). „WMO wielokrotnie podkreślała, że spowolnienie przemysłowe i gospodarcze związane z COVID-19 nie zastąpi systemowych, trwałych i skoordynowanych działań na rzecz klimatu. Ze względu na bardzo długi czas życia CO2 w atmosferze, wpływ spadku emisji w tym roku nie powinien prowadzić do zmniejszenia stężenia CO2 w atmosferze, które powodują wzrost globalnej temperatury. COVID-19 spowodował obecnie poważny międzynarodowy kryzys zdrowotny i gospodarczy, ale brak przeciwdziałania zmianie klimatu może zagrażać dobrobytowi ludzkiemu, ekosystemom i gospodarkom na setki lat. Rządy powinny skorzystać z okazji, by uwzględnić działania dla klimatu w ramach programów naprawczych”. – dodał prof. Petteri Taalas.

Najważniejsze tezy corocznego raportu WMO na temat zmiany klimatu, opublikowanego w lipcu 2020 r.:

• Roczna globalna temperatura będzie prawdopodobnie o co najmniej 1 st. Celsjusza wyższa niż w okresie przedindustrialnym (względem średniej z lat 1850-1900) w każdym z najbliższych 5 lat i prawdopodobnie będzie zawierać się w przedziale od 0,91 do 1,59 stopnia.
• Istnieje około 70% szans, że jeden lub więcej miesięcy w ciągu najbliższych 5 lat będzie co najmniej o 1,5 st. Celsjusza cieplejszy w stosunku do okresu przedindustrialnego.
• Istnieje około 20% szans, że w ciągu najbliższych 5 lat temperatura będzie co najmniej o 1,5 st. Celsjusza wyższa niż w okresie przedindustrialnym; niestety prawdopodobieństwo to stale wzrasta.
• Jest bardzo mało prawdopodobne (~3%), że średnia temperatura dla lat 2020-2024 będzie o 1,5 st. Celsjusza wyższa niż w okresie przedindustrialnym – co było ambitnym celem Porozumienia Paryskiego.
• W latach 2020-2024 prawie wszystkie regiony, z wyjątkiem części oceanów południowych, będą prawdopodobnie cieplejsze niż w niedalekiej przeszłości.
• W latach 2020-2024 regiony wysokich szerokości geograficznych półkuli północnej i Sahel będą prawdopodobnie bardziej wilgotne niż w niedalekiej przeszłości, podczas gdy północne i wschodnie części Ameryki Południowej będą prawdopodobnie bardziej suche.
• W latach 2020-2024 anomalie ciśnienia atmosferycznego na poziomie morza sugerują, że w północnej część Północnego Atlantyku mogą występować silniejsze wiatry zachodnie, które będą powodować wzrost liczby burz i sztormów w zachodniej Europie.
• W 2020 roku duże obszary lądowe na półkuli północnej będą prawdopodobnie o ponad 0,8 st. Celsjusza cieplejsze od średniej z lat 1981-2010.
• W 2020 roku Arktyka stanie się prawdopodobnie dwukrotnie cieplejsza niż wyniesie średni globalny wzrost temperatury dla tego okresu.
• Najmniejszej zmiany temperatury powietrza dotkną prawdopodobnie tropiki oraz regiony średnich szerokości geograficznych półkuli południowej.
• W 2020 roku wiele części Ameryki Południowej, południowej Afryki i Australii będzie prawdopodobnie bardziej suchych niż w przeszłości.

Coroczny raport WMO na temat zmiany klimatu opiera się na wiedzy uznanych na całym świecie naukowców zajmujących się klimatem oraz wynikach najlepszych modeli numerycznych z wiodących centrów klimatycznych. Zawiera najważniejsze informacje dla polityków, rządów i organizacji pozarządowych.

Burza w Warszawie. F. Krzysztof Kotkowicz on Unsplash.
Burza w Warszawie. F. Krzysztof Kotkowicz on Unsplash.

Polska. IMGW-PIB analizuje zmiany. Co nas czeka?

„IMGW-PIB od lat prognozuje pogodę i bada klimat”. – tłumaczy dr. Przemysław Ligenza. – „Jako pierwsi w Polsce zrealizowaliśmy w latach 2008-2012 kompleksowy projekt badawczy na temat obserwowanych zmian elementów klimatu Polski oraz ich konsekwencji dla społeczeństwa, środowiska i gospodarki. Czujemy się zobowiązani, aby oprócz działań statutowych dostarczać informacji i analiz dotyczących zmiany klimatu na terenie Polski. To wiedza ważna dla nas i przyszłych pokoleń. Nasze opracowania pozwalają formułować właściwe wnioski, oparte na danych potwierdzonych naukowo”.

Na bazie doświadczeń projektu KLIMAT i innych prac naukowo-badawczych stworzono dedykowany serwis klimat.imgw.pl. Wszystkie dostępne na platformie dane są na bieżąco aktualizowane. Tutaj dostępne są animacje zmiany klimatu w Polsce (temperatura w Polsce od 1951 do 2020 r.) https://www.youtube.com/watch?v=pwEifxAlgXo.

Raport. Klimat Polski 2020

IMGW-PIB zaprezentował wiosną 2021 roku pierwszy, kompletny i jednocześnie zrozumiały dla odbiorcy, raport o warunkach klimatycznych w Polsce. „Oddaliśmy opracowanie, zawierające syntetyczny opis klimatu Polski w 2020 roku, sporządzone w odniesieniu do cech klimatu wieloletniego oraz z perspektywy współczesnego globalnego ocieplenia. To kompendium wiedzy na temat zmienności temperatury powietrza, opadów atmosferycznych, klimatycznego bilansu wodnego czy ekstremalnych zdarzeń pogodowych”. – komentuje prof. Mirosław Miętus. – „Jestem przekonany, że to obowiązkowa lektura dla każdego. Pytania o klimat i możliwości jego ochrony oraz potencjalne negatywne następstwa globalnego ocieplenia pojawiają się w debacie publicznej niezmiennie od wielu lat i będą nam towarzyszyć w przyszłości. Aby uczestniczyć w tej dyskusji, obywatele muszą opierać się na faktach i liczbach. Raport IMGW-PIB to najlepszy przewodnik do zrozumienia istoty wyzwań przed jakimi stoi cała ludzkość”.

Lokalizacja geograficzna Polski powoduje, że zimą zwykle docierały do nas wilgotne masy powietrza i opady śniegu. Jednak w ostatnich latach pokrywa śniegowa w Polsce jest coraz mniejsza. Jej brak zwiększa częstotliwość i długotrwałość epizodów suszy, szczególnie w okresie wegetacyjnym, kiedy woda jest nam najbardziej potrzebna. Zasoby wodne będą w XXI wieku najważniejsze i ich dostępność może być źródłem konfliktów.

Raport dostępny jest tutaj: https://www.imgw.pl/badania-nauka/klimat

Opracowanie na temat klimatu Polski to publikacja cykliczna. Co roku będzie aktualizowane na bazie danych pomiarowych i obserwacyjnych zbieranych, przetwarzanych i analizowanych przez służbę hydrologiczno-meteorologiczną i zespoły eksperckie IMGW-PIB.

Lokalizacja geograficzna Polski powoduje, że zimą zwykle docierały do nas wilgotne masy powietrza i opady śniegu. Jednak w ostatnich latach pokrywa śniegowa w Polsce jest coraz mniejsza. Jej brak zwiększa częstotliwość i długotrwałość epizodów suszy, szczególnie w okresie wegetacyjnym, kiedy woda jest nam najbardziej potrzebna. Zasoby wodne będą w XXI wieku najważniejsze i ich dostępność może być źródłem konfliktów.


Zdjęcie główne: Mika Baumeister | Unsplash.

(Visited 83 times, 1 visits today)
Close