Gdy liczy się każdy ułamek stopnia Celsjusza

30 kwietnia 2026
Kwitnąca jabłoń „Szampion”. Fot. M. Lewicki, 28 kwietnia 2026 r.
Kwitnąca jabłoń „Szampion”. Fot. M. Lewicki, 28 kwietnia 2026 r.

Niewiele jest grup zawodowych, które z takimi emocjami patrzą na termometr i prognozy temperatury. Nie powinno to jednak dziwić, jeżeli w kilka godzin twoja roczna praca może pójść na marne. W ciągu ostatnich tygodni sadownicy przeżyli wiele ciężkich nocy pełnych obaw. Potem jedni szacowali straty – nieraz ogromne – inni doznali względnej ulgi. Niestety to nie koniec zagrożeń. Nawet kilka z nich niemal jednocześnie zagraża wrażliwym kwiatom drzew owocowych.

AUTOR: Michał Lewicki. IMGW-PIB/Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju, Zakład Prognoz Specjalistycznych, Zespół Prognoz Agrometeorologicznych.

Polska jest czołowym producentem i eksporterem wielu gatunków i odmian owoców. Zajmuje pierwsze miejsce w Europie i czwarte na świecie w produkcji jabłek (wg danych MRiRW). Nasze owoce trafiają na rynki od Niemiec i Rumunii po Egipt, Indie i Kolumbię. Z sadów utrzymują się stale dziesiątki tysięcy osób, do tego należy dodać pracowników sezonowych. Jednak łącznie osób w różny sposób związanych z sadownictwem jest dużo więcej, poprzez m.in. przetwórstwo i handel. Według GUS sady w Polsce zajmują powierzchnię ponad 350 tys. ha i położone są w ponad 150 tys. gospodarstw rolnych.

Kwiecień i maj to miesiące newralgiczne w uprawach sadowniczych. To właśnie w tym czasie rośliny przechodzą przez niezwykle istotny etap w cyklu sezonowym – kwitnienie. Od jego przebiegu zależy owocowanie i zbiory, a zatem też wartość ekonomiczna prowadzonej działalności. Kwitnące czereśnie, morele, jabłonie, grusze czy wiśnie – tak samo jak piękne – są też wrażliwe. W praktyce przymrozki wiosenne stanowią przeważnie jedno z największych zagrożeń.

Czy wystąpią? Na to pytanie odpowiedź jest w polskich warunkach raczej oczywista – pojawiają się każdego roku. Istotne, a nieoczywiste jest jednak to, kiedy wystąpią, z jaką „siłą” i przez jak długi okres. Dodatkowe utrudnienie polega na tym, że kluczowe są tu nie tyle sztywne daty kalendarzowe, ale współwystąpienie przymrozków ze szczególnie wrażliwymi fazami rozwoju roślin.

W konkretnej, mierzalnej analizie tego zagrożenia powszechnie stosuje się wartości progowe temperatury. To dzięki takiemu podejściu możemy szacować, jakie straty mogą wyrządzić wiosenne przymrozki. Warto też mieć na uwadze, że podręcznikowe wartości są tylko orientacyjne, gdyż rzeczywista odporność na wahania temperatury zależy od wielu dodatkowych czynników, jak choćby uwilgotnienie czy prędkość wiatru. To dlatego wśród wielu metod ochronnych stosowanych przez sadowników jest m.in. nawadnianie czy zwiększanie przepływu powietrza w sadzie.

Progi temperatury powodujące 10% oraz 100% uszkodzeń w fazie pełni kwitnienia. Źródło: https://doi.org/10.3390/agriculture13050960.

RoślinaPróg temperatury °C: 10% stratPróg temperatury °C: 100% strat
Jabłoń-2,9-4,7
Morela-2,9-6,4
Czereśnia-2,4-3,9
Brzoskwinia-2,7-4,9
Grusza-2,7-4,9

Podobnie jak w roku ubiegłym, czy też wielu latach poprzednich, przełom kwietnia i maja 2026 odznaczył się wystąpieniem znaczących przymrozków (w Polsce przyjmuje się, że przymrozki mogą wystąpić do „Zimnych Ogrodników” czyli do połowy maja). W tym roku w ostatnich dniach kwietnia w wielu regionach Polski temperatury minimalne mierzone na wysokości 2 metrów nad gruntem spadły poniżej –4, –5 st. Celsjusza. Owoce rosną jednak na różnych wysokościach, dlatego również temperatury panujące bliżej gruntu mają znaczenie. Niestety niżej często wartości temperatury spadają w nocy znacznie bardziej. Chociaż zabiegi ochronne stosowane przez sadowników przynoszą pewne korzyści i przy wartościach temperatury w okolicach niebezpiecznego progu mogą uratować przyszłe zbiory, to trzeba przyznać ze smutkiem, że w wielu rejonach zimne warunki nie dały kwiatom szans. Już teraz pierwsze, świeże doniesienia ze źródeł rolniczych mówią o znacznych, nieraz całkowitych stratach. Patrząc na mapy pogody, warto pamiętać, że gospodarstwa sadownicze występują w wielu zakątkach kraju, jednak najbardziej skoncentrowane są w województwie mazowieckim, lubelskim i świętokrzyskim.

Jedną z metod podwyższania temperatury w sadzie jest palenie ognisk i zadymianie. Fot. M. Lewicki, 30 kwietnia 2026 r.
Jedną z metod podwyższania temperatury w sadzie jest palenie ognisk i zadymianie. Fot. M. Lewicki, 30 kwietnia 2026 r.

Z punktu widzenia różnego rodzaju upraw roślinnych istotne jest podejście wielozagrożeniowe. I właśnie z wieloma różnymi groźnymi zjawiskami mają do czynienia rolnicy wiosną 2026 roku. Utrzymująca się susza, następujące po sobie dni z silnym wiatrem, przymrozkami i prognozowany na początek maja gwałtowny skok temperatury ku wartościom maksymalnym charakterystycznym dla lata – to połączenie groźne dla wielu gatunków roślin uprawnych. Obok drzew i krzewów owocowych, kwitnący rzepak ozimy oraz młode siewki buraka cukrowego, to tylko wybrane przykłady upraw zagrożonych. A osłabione rośliny są niestety bardziej podatne na choroby i presję szkodników.

Analizując tegoroczną sytuację widać bardzo wyraźnie, jak ważna jest praca meteorologów. Potrzeba precyzyjnego monitoringu zagrożeń, profesjonalnych prognoz synoptycznych i ostrzeżeń, a także – użytecznych dla wnikliwego odbiorcy – prognoz wiązkowych pokazujących różnorodne scenariusze warunków pogodowych. Ponadto przy planowaniu, jeśli chcemy wiedzieć więcej o tym, czego możemy się spodziewać nie tylko za kilka dni, ale nawet w przyszłych latach, nie bez znaczenia okazują się opracowane przez klimatologów analizy tendencji wieloletnich.

Dopiero gdy zajrzymy w środek kwiatu możemy ocenić, czy nastąpiło przemarznięcie (czarny słupek) czy kwiat jest żywy (zielony słupek). Fot. M. Lewicki.
Dopiero gdy zajrzymy w środek kwiatu możemy ocenić, czy nastąpiło przemarznięcie (czarny słupek) czy kwiat jest żywy (zielony słupek). Fot. M. Lewicki.
(Visited 32 times, 32 visits today)

Don't Miss