F. Johannes Plenio on Unsplash.

Written by 08:36 Meteo

Leszczyny, krokusy, mniszki… wiosna!

Małgorzata Kępińska-Kasprzak
IMGW-PIB/Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju, Zespół Prognoz Specjalistycznych

Panująca za oknami temperatura powietrza i budząca się z zimowego spoczynku przyroda przywołują słowo „wiosna”. Czy na pewno wiemy, kiedy zaczyna się ta wyczekiwana przez nas pora roku?

Sezon zimowy 2021-2022 powoli się kończy. Śnieg utrzymuje się jeszcze w górach, gdzie panują dogodne warunki dla narciarzy, ale w pozostałych regionach Polski już od wielu tygodni aura przypomina wczesną wiosnę. Zbyt wcześnie na podsumowania, ale z dużym prawdopodobieństwem możemy mówić o kolejnej ciepłej zimie. Co prawda grudzień był „lekko chłodny”, jednak już w styczniu temperatury powietrza utrzymywały się powyżej średniej temperatury z wielolecia dla tego miesiąca, z maksymalnymi wartościami dochodzącymi nawet do 10,0-13,0 st. Celsjusza! Również luty nie przyniósł mrozów i znane wszystkim przysłowie „Idzie luty, szykuj ciepłe buty!” zupełnie się nie sprawdziło. W tej sytuacji nie dziwi, że słowo wiosna odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Tylko kiedy zacząć świętowanie nadejścia tej pory roku?

Do wyboru: astronomiczna, kalendarzowa, termiczna, fenologiczna

Wiosna astronomiczna na półkuli północnej rozpoczyna się w momencie równonocy wiosennej, która najczęściej wypada 21 marca – możliwe jest przesunięcie dzień w przód lub w tył, co związane jest z oddziaływaniem grawitacyjnym Księżyca i Słońca. W tym roku wiosnę astronomiczna świętujemy 20 marca, w niedzielę.

Dzień później zacznie się wiosna kalendarzowa. Jest to ustalony przez meteorologów stały, niezmienny w czasie, okres roku, wprowadzony dla łatwiejszego porównywania obserwacji prowadzonych w różnych miejscach.

Nieco inaczej wyznacza się termin początku wiosny termicznej, która jest jedną z sześciu (lub ośmiu – w zależności od przyjętego podziału) termicznych pór roku i trwa, gdy średnia dobowa temperatura powietrza utrzymuje się między 5 a 15 st. Celsjusza.

Jednak nas najbardziej interesuje chyba wiosna fenologiczna, bo wtedy zaczynamy obserwować rozwój listków na krzakach i drzewach, zakwitają kwiaty i mówimy, że świat budzi się do życia. Początkiem tej pory roku jest zaranie wiosny, czyli okres wschodów pierwszych roślin zielonych oraz budzenia się soków w roślinach wieloletnich. Charakterystycznym zjawiskiem jest zakwitanie gatunków, których kwiaty pojawią się przed rozwojem liści, a więc leszczyny, osiki, cisa, przylaszczki, podbiału czy kaczeńca. W południowo-zachodniej i zachodniej Polsce wczesne zaranie wiosny przypada na przełom lutego i marca, w północno-wschodniej dopiero na początek kwietnia.

Kwiat żeński i męski (kotki) leszczyny (ze zbiorów autorki).
Kwiat żeński i męski (kotki) leszczyny (ze zbiorów autorki).

Oczywiście zdarza się, że temperatury w okresie zimowym są na tyle wysokie, że wiosna zaczyna się dużo wcześniej. Do takich wyjątkowych lat należał rok 2014 i 2020, kiedy pierwsze oznaki wegetacji pojawiły od 2 do 4 tygodni szybciej niż przeciętnie.

Górna grafika: średnie daty początku fenologicznego zarania wiosny w wieloleciu 2007-2016. Dolne grafiki: odchylenie (w dniach) początku zarania wiosny w 2014 (lewa mapa) i w 2020 roku (prawa mapa) od średniej z wielolecia 2007-2016.
Górna grafika: średnie daty początku fenologicznego zarania wiosny w wieloleciu 2007-2016. Dolne grafiki: odchylenie (w dniach) początku zarania wiosny w 2014 (lewa mapa) i w 2020 roku (prawa mapa) od średniej z wielolecia 2007-2016.

Wysokie jak na tę porę roku temperatury sprzyjają wczesnemu zakwitaniu przebiśniegów oraz krokusów. Możemy też zobaczyć ranniki zimowe, które w Polsce nie występują w stanie dzikim, ale możemy je czasami spotkać w lasach i starych parkach, bo są często „uciekinierem” z naszych ogrodów. Później zakwitną te drzewa, krzewy i rośliny zielne, których kwiaty rozwijają się równocześnie z rozwojem pierwszych liści, na przykład czeremcha, porzeczka, czereśnia i wiśnia pospolita czy głóg. Ukażą się też liście kasztanowca i brzozy, buka czy klonu i zrobi się naprawdę zielono.

Rannik zimowy (ze zbiorów autorki).
Rannik zimowy (ze zbiorów autorki).

Ornitolodzy zaobserwowali również nieco wcześniejsze niż zwykle powroty tych ptaków, które zimują w cieplejszych regionach świata. Wyraźnie słychać przelatujące klucze gęsi i żurawi. Te ostatnie możemy też już spotkać na polach. Nie dotarły do nas jeszcze bociany – jeżeli ktoś z was spotkał się z tym ptakiem w tym roku, to był to jeden z niewielu osobników, które przezimowały w naszym kraju.

W najbliższych dniach nie spodziewamy się znacząco ujemnych temperatur w nocy, a w ciągu dnia na termometrach zobaczymy nawet 10 st. Celsjusza. Wszystko wskazuje na to, że wyczekiwana wiosna jest coraz bliżej. Niestety równocześnie z napływem ciepłych mas powietrza zmagamy się ze skutkami kolejnych niżów i wichur. W wielu miejscach mamy też nadmiar opadów atmosferycznych i idący za tym nadmierny wzrost wilgotności gleby. Na przykład w Wielkopolsce suma opadów atmosferycznych w dwóch pierwszych dekadach lutego osiągnęła od 150 do 250 proc. normy miesięcznej. Na wielu polach powstały zastoiska wodne, co może doprowadzić do strat w oziminach.

Wskaźnik wilgotności gleby 20 lutego 2022 roku w warstwach 0-7 cm i 7-28 cm; na podstawie danych satelitarnych.
Wskaźnik wilgotności gleby 20 lutego 2022 roku w warstwach 0-7 cm i 7-28 cm; na podstawie danych satelitarnych.

Jeśli takie warunki będą się utrzymywały, to nadmierna wilgoć gleby może również utrudnić początek prac polowych. Jednak należy mieć na uwadze, że mimo wysokiej wilgotności, wierzchnia warstwa może szybko przeschnąć, natomiast w głębszej warstwie korzeniowej (28-100 cm) do połowy lutego panowały przeciętne warunki wilgotnościowe. Jeśli w marcu opady byłyby niższe od normy, to możemy na przełomie marca i kwietnia liczyć się z niedoborem wilgoci w glebie.

Odchylenie wskaźnika wilgotności gleby od średniej z wielolecia w pierwszej dekadzie lutego 2022 roku w warstwach 7-28 cm (lewa mapa) i 28-100 cm (prawa mapa); na podstawie danych satelitarnych.
Odchylenie wskaźnika wilgotności gleby od średniej z wielolecia w pierwszej dekadzie lutego 2022 roku w warstwach 7-28 cm (lewa mapa) i 28-100 cm (prawa mapa); na podstawie danych satelitarnych.

Obecna eksperymentalna prognoza długoterminowa temperatury i opadu na marzec i kwiecień zakłada, że opady atmosferyczne będą kształtować się w normie lub będą nieco od niej niższe, a temperatury powietrza w kwietniu nawet będą wyższe od normy w całym kraju. Możemy zatem liczyć na ciepłą i niezbyt deszczową, kolorową i pachnącą wiosnę, którą rozpoznamy m.in. dzięki kwitnącym tzw. mleczom, czyli mniszkowi lekarskiemu.

Kwiat mniszka lekarskiego (ze zbiorów autorki).
Kwiat mniszka lekarskiego (ze zbiorów autorki).

Zdjęcie główne: Johannes Plenio | Unsplash


MAŁGORZATA KĘPIŃSKA-KASPRZAK. Doktor nauk technicznych w zakresie inżynierii środowiska, absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W IMGW-PIB od 1979 roku. Obecnie zajmuje się realizacją zadań w zakresie agrometeorologii i fenologii, a także klimatologii i hydrologii. Jej zawodowe zainteresowania skupiają się w ostatnich latach na wpływie susz na poszczególne strefy środowiska przyrodniczego oraz na produkcję rolną. Autorka około 80 publikacji z zakresu hydrologii, klimatologii i agrometeorologii. Realizatorka projektów międzynarodowych INTERREG, COST oraz ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, a także projektów NCN i na zamówienie Ministerstwa Środowiska i KZGW związanych z analizą zagrożenia suszą oraz agrometeorologią i fenologią.

(Visited 327 times, 1 visits today)
Close