Written by 10:38 Klimat, Nauka

Arktyka – rekordowe dane za październik 2020

Piotr Djaków | IMGW-PIB

W satelitarnej serii pomiarów zasięgu pokrywy lodowej Arktyki nie zdarzyło się jeszcze, by morza Łaptiewów i Wschodniosyberyjskie tak długo pozostawały wolne od lodu (a dane wcześniejsze wskazują, że nie zdarzyło się to co najmniej w ciągu ostatnich 150 lat).

Nie ulega wątpliwości, że tegoroczna jesień w Arktyce (a dokładniej w jej części oceanicznej) właśnie przeszła do historii. W satelitarnej serii pomiarów zasięgu pokrywy lodowej Arktyki nie zdarzyło się jeszcze, by morza Łaptiewów i Wschodniosyberyjskie tak długo pozostawały wolne od lodu (a dane wcześniejsze wskazują, że nie zdarzyło się to co najmniej w ciągu ostatnich 150 lat).

Analiza temperatury dla obszarów oceanicznych wskazuje, że przez niemal cały październik ich średnia temperatura obszarowa „ślizgała” się po wartościach rekordowych dla całego okresu, który obecnie obejmuje reanaliza ERA5 (1979-2019):

Przyczyną tego stanu rzeczy była wysoka temperatura mórz Łaptiewów i Wschodniosyberyjskiego pod koniec astronomicznego lata (spowodowana falami skrajnie wysokich temperatur w okresie letnim w syberyjskiej części Arktyki), a co za tym idzie spowolniony proces ich zamarzania.

Zwykle w październiku morza te zamarzają całkowicie najwcześniej na początku II dekady miesiąca, w tym roku nawet pod koniec października ich część jest wolna od lodu.

Zasięg lodu dryfującego Arktyki w zasadzie przez cały październik był rekordowo niski. Poniżej: zasięg pokrywy lodowej w Arktyce 4 listopada 2020, źródło: www.meereisportal.de

Otwarte wody ww. mórz spowodowały, że temperatura na standardowej wysokości 2m nad poziomem gruntu (morza/lodu) była znacznie wyższa od przeciętnej. Proces zamarzania postępował nie tylko od strony północnej, ale i od wybrzeża (co jest akurat normalne), dzięki czemu mamy obecnie na Morzu Łaptiewów „jezioro” wolne od lodu, a najwyższe październikowe anomalie temperatury mieliśmy mniej więcej właśnie w tym miejscu.

Na dość sporym obszarze anomalie temperatury miesięcznej przekroczyły +11°C, co (jak już wyżej wspomniano) ma związek z anomalią zasięgu lodu dryfującego w tym miejscu. W bardzo dużym uproszczeniu, w przypadku gdy ocean jest w tym miejscu wolny od lodu, to oddaje on obecnie ciepło zgromadzone latem, znacznie podwyższając temperatury bezpośrednio nad nim w stosunku do tych, jakie panowałyby, gdyby był on już pokryty lodem (co w tym miesiącu powinno być normą). Nawet na Wyspie Wize, odległej od strefy najwyższych anomalii, średnia temperatura października 2020 (-2.2°C) była niewiele niższa od rekordu z 2009 roku (-1.8°C).

Tak wysoka październikowa anomalia temperatury powietrza, jak tegoroczna, nie miała miejsca w latach 1979-2019:

Poniższe mapy pokazują przeciętny (1981-2010) rozkład temperatur w Arktyce oraz ich rozkład w październiku 2020. W rozkładzie przeciętnym z lat 1981-2010 widać, że izoterma -9°C pokrywa się z grubsza z przeciętnym zasięgiem pokrywy lodu dryfującego w tym miesiącu. W roku 2020 izoterma ta wycofała się daleko na północ, a w syberyjskiej części Oceanu Arktycznego dominowały temperatury charakterystyczne raczej dla północno-wschodniej części Morza Barentsa.

Poniżej: przebieg temperatur na wysokości 2m nad morzami Wschodniosyberyjskim i Łaptiewów (reanaliza ERA5/ECMWF)

Wraz z zamarzaniem mórz Łaptiewów i Wschodniosyberyjskiego, należy się spodziewać, że dodatnie anomalie temperatury w tych regionach ulegną redukcji, jako że za ich wysokość przestaną odpowiadać obszary wolne od lodu, a do głosu dojdą czynniki adwekcyjne. Tutaj ewentualnie może pojawić się wysoka anomalia dodatnia na zachód od ww. mórz, tj. w rejonie mórz Karskiego i Barentsa, a także w części centralnej Oceanu Arktycznego – to zależy zaś od dominującego kierunku adwekcji powietrza w czasie nadchodzącej zimy.

Należy zwrócić uwagę, że tak wysokie temperatury mórz Łaptiewów i Wschodniosyberyjskiego sprzyjają dodatkowej emisji gazów cieplarnianych.
Dotyczy to między innymi metanu, a w ostatnich tygodniach pojawiły się informacje, że możemy już mieć z tym do czynienia. Późne zamarznięcie ww. mórz jesienią, może zwiastować ich wczesne rozmarzanie wiosną. Tutaj jednak olbrzymie znaczenie będzie miał charakter pogody zarówno zimą, jak i wiosną 2021. Potencjalnie chłodna wiosna 2021 może spowolnić rozmarzanie, wiosna podobna do tegorocznej spowoduje, że morza te rozmarzną jeszcze szybciej, co może prowadzić do rekordowo niskiego zasięgu lodu dryfującego Arktyki we wrześniu 2021. Z pewnością obserwacja zachowania lodu mórz Łaptiewów i Wschodniosyberyjskiego przyszłą wiosną będzie szczególnie interesująca.

Piotr Djaków | Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy

Zdjęcie główne: Annie Spratt | Unsplash

(Visited 410 times, 1 visits today)
Close